Szukasz kredytu lub pożyczki?

Już nie musisz, nigdzie nie znajdziesz korzystniejszej oferty!

Wypełnij formularz

Kredyt lub pożyczka?

Nawet do 150.000zł, błyskawiczna decyzja. Również dla osób z ograniczoną zdolnością kredytową

Sprawdź

Rynek mieszkań 2010: Optymizm kontrolowany




11:33

Choć deweloperzy z optymizmem patrzą w przyszłość, rynek mieszkaniowy w przyszłym roku będzie rozwijał się bardzo powoli.

Mimo iż kondycja naszej gospodarki jest dobra, ceny nieruchomości wciąż pozostają niewspółmiernie wysokie wobec zarobków przeciętnego Polaka – tak w skrócie można podsumować gorące dyskusje podczas 4. konferencji „Polski Rynek Mieszkaniowy” zorganizowanej przez firmę Nowy Adres S.A., która odbyła się na początku grudnia w warszawskim hotelu InterContinental

Konferencja jak co roku wzbudziła wielkie zainteresowanie branży – w InterContinentalu pojawiło się powyżej 200 przedstawicieli deweloperów mieszkaniowych, pośredników, przedstawicieli banków i instytucji finansowych z całej Polski. Konferencję otworzył wykład jednego z najwybitniejszych polskich ekonomistów, prof. Witolda Orłowskiego, głównego doradcy ekonomicznego PriceWaterhouse Coopers. – Od recesji uratowały nas intensywne wykorzystywanie unijnych dotacji, w miarę bezbłędna polityka gospodarcza, ostrożność w zadłużaniu się, ale również nasze pewne zapóźnienie w sferze finansowej, mieliśmy również zwyczajnie dużo szczęścia. Światowy kryzys finansowy może trwać jeszcze wiele lat, ale RP będzie radzić sobie dużo lepiej niż inne kraje. Spora część świata powinna nam zazdrościć – nie tylko tego, co już było, ale również perspektyw na najbliższe lata – mówił prof. Orłowski.

Dyskusje podczas poszczególnych paneli dyskusyjnych – niektóre bardzo gorące – toczyły się głównie wokół dwóch tematów: czy zapaść na rynku mieszkaniowym jest już za nami i jak w 2011 r. będzie się kształtować popyt na nieruchomości mieszkaniowe. I choć na to pierwsze pytanie większość odpowiedzi była twierdząca, to kwestia spodziewanego popytu podzieliła uczestników konferencji.

– Mieszkania są wciąż relatywnie drogie, mimo faktu, iż nieco wzrosły nam dochody, a ceny spadły. Koalicji banków i deweloperów udało się obronić przed spadkami cen. Stało się tak nie tylko dlatego, iż popyt nie zmalał do zera i utrzymywał się na pewnym stałym poziomie. Deweloperzy zareagowali bowiem na zmiany – nowe mieszkania wprowadzane na rynek są bardziej dostosowane do preferencji i możliwości finansowych nabywców. Jednak poziom dochodów przeciętnego Polaka jest zbyt niski, aby deweloperzy zamiast 70-90 tys. mieszkań rocznie budowali ich 150-170 tys., co w ciągu jakieś dekady pozwoliłoby zaspokoić deficyt mieszkaniowy w kraju – mówił Kazimierz Kirejczyk, prezes zarządu instytucji doradczej REAS. – W ciągu ostatnich 5-6 lat liczba udzielanych kredytów wzrosła trzykrotnie, a ceny mieszkań w niektórych lokalizacjach – powyżej dwukrotnie. Niestety nie szło to w parze z wzrostem naszych zarobków, które urosły co najwyżej o kilkadziesiąt procent – wtórował mu Jacek Furga, wiceprezes zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

Przedstawiciele środowiska deweloperskiego przekonywali jednak, iż obecny popyt jest na tyle wysoki, iż mogą oni bez obaw uruchamiać nowe inwestycje, zwłaszcza te w segmencie popularnym. – Cieszymy się stałą liczbą transakcji, na podobnym poziomie jak przed boomem mieszkaniowym. Popyt jest stabilny, bez gorączkowych skoków i spadków, co jest oznaką stabilizacji rynku – mówiła Małgorzata Kosińska, członek zarządu w Pirelli Pekao Real Estate. Deweloperzy przyznają jednak, iż aby przyciągnąć klientów, musieli przeprojektować swoje inwestycje, aby miały one więcej najbardziej poszukiwanych małych lokali. – Teraz musimy starać się bardziej: lokalizacje muszą być staranniej wybierane, a projekty lepiej zaprojektowane, lepsze muszą być również kampanie reklamowe – mówił Maurizio Sangalli, pełnomocnik zarządu instytucji Verona Building. – W szczytowym okresie boomu nabywcy mieli o 30 proc. większą zdolność kredytową. Później nagle do łask wróciła „wielka płyta”, bo nabywcy poszukiwali 3 pokoi na 45 m kw., a deweloperzy proponowali im kawalerki na 60 m kw. Polacy chcą kupować mieszkania, ale potrzebują do tego kredytów – dodawał Grzegorz Kędzierski, członek zarządu i dyrektor ds. sprzedaży agencji Metrohouse & Partnerzy.

Właśnie kwestia przyszłości rynku kredytów hipotecznych była kością niezgody wśród uczestników konferencji. Optymistyczne nastroje deweloperów starał się tonować… Polski Związek Firm Deweloperskich w osobie Jacka Bieleckiego: – Według mnie przyszłość nie rysuje się zbyt różowo. Planowane przez Komisję Nadzoru Finansowego rekomendacje S2 i T z pewnością nie pomogą rynkowi kredytów hipotecznych. Polacy pesymistycznie oceniają swoje możliwości, jeżeli idzie o finansowanie nieruchomościowych zakupów. Maleje budownictwo domów metodą gospodarczą, bo inwestorom zaczyna brakować pieniędzy. Według mnie popyt na mieszkania w ciągu najbliższych dwóch lat może być słabszy – mówił Bielecki. Popierał go Marek Koziarek, dyrektor zarządzający departamentu finansowania nieruchomości komercyjnych Banku Pekao S.A.: – Rynek kredytowy poprawił się w porównaniu chociażby z ubiegłymi dwoma latami, ale wciąż ledwo się tli, pracuje na bardzo niskich obrotach. Zniknął optymizm konsumentów, popyt inwestycyjny, nie ma już niskokosztowych kredytów we frankach szwajcarskich. Nie spodziewam się wielkiej rewolucji popytowej w najbliższej przyszłości.

Sporo emocji wzbudził również panel dyskusyjny o polityce mieszkaniowej państwa i jej wpływie na rynek, w którym wzięli udział byli i aktualni członkowie rządowi odpowiedzialni za ten sektor gospodarki. – Zarówno system Towarzystw Budownictwa Społecznego, jak i program dopłat do kredytów hipotecznych „Rodzina na swoim”, który będzie kosztować budżet 3 mld zł, trafiają do trzech decyli najlepiej zarabiających Polaków, czyli absolutnie nie do grupy, która takiej pomocy potrzebuje – zarzucał obecnemu rządowi Mirosław Barszcz, minister budownictwa z 2007 r.

– Formułując przepisy „Rodziny na swoim” nie chciałem, aby powtórzyła się historia z lat 1998-2001, kiedy zniesienie ulg doprowadziło do wygaszenia produkcji deweloperskiej i kompletnego załamania podaży. „Rodzina na swoim”, która zdobyła 20-25 proc. udział w rynku kredytowym, nie pozwoliła w apogeum kryzysu na zapaść w relacji podaż – popyt – bronił się Piotr Styczeń, obecny podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Jak co roku, podczas konferencji swoją premierę miały najnowsze wyniki badań „Polski Rynek Mieszkaniowy – Popyt i preferencje nabywców”, zrobionych przez Nowy Adres S.A. i niezależny instytut badawczy GfK Polonia. Potwierdziły one słowa panelistów i prelegentów – z powodu zbyt wysokich cen i niższej dostępności kredytów kompletnie zamarł rynek domów i działek, rzadziej kupowane były również drogie mieszkania z rynku pierwotnego. – Wzrosła za to popularność tańszych mieszkań i domów z rynku wtórnego – z 14 proc. w 2009 roku na 23 proc. w 2010 r. Skorzystały na tym agencje nieruchomości – pośrednicy brali udział w co trzeciej transakcji na rynku wtórnym – mówił Marcelin Matusiak, business development manager w Gfk Polonia.

Warto sprawdzić
Kredyt na dowód
Przeczytaj

Pożyczki dla bezrobotnych

Pożyczki dla bezrobotnych Czy osoba bezrobotna ma szansę na pożyczkę? Osoby które, nie mogą przedstawić ...Więcej

Najkorzystniejszy kredyt 6000 zł.Ranking z dnia sobota, 07 stycznia 2017r.

Najkorzystniejszy kredyt 6000 zł.Ranking z dnia sobota, 07 stycznia 2017r. W naszym porównaniu sprawdziliśmy warunki kredytu na kwotę 6000 złotych. Spłata zobowiązania ...Więcej

Technologia w sektorze usług pożyczkowych

Technologia w sektorze usług pożyczkowych Nowe technologie to nie tylko więcej wygody w świecie finansów. To również zwiastun ...Więcej

Szybka pożyczka, przy minimum formalności w Alior Banku

Szybka pożyczka, przy minimum formalności w Alior Banku Pożyczka bankowa z szybką weryfikacją przy minimalnych wymaganiach na dodatek z niskim ...Więcej

Najtańszy kredyt 12000 zł.Ranking z dnia środa, 07 grudnia 2016r.

Najtańszy kredyt 12000 zł.Ranking z dnia środa, 07 grudnia 2016r. W naszym rankingu przetestowaliśmy warunki kredytu gotówkowego na kwotę 12000 PLN. Spłata ...Więcej

Kredyt na nagłe wydatki

Kredyt na nagłe wydatki Badania pokazują, że prawie 40% osób posiadających kredyt gotówkowy przeznacza otrzymane pieniądze na ...Więcej

Jak pożyczać za darmo?

Jak pożyczać za darmo? W kryzysowych sytuacjach sięgamy najczęściej po szybkie chwilówki, nie zwracając uwagi na ...Więcej

Porównania - kredyt 80000 zł.Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r.

Porównania -  kredyt 80000 zł.Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r. Najlepsze kredyty gotówkowe. Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r.. Zestawienie ...Więcej

Pożyczki ratalne

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
6/10
Ratka.pl
Ocena
9/10
Hapi Pożyczki
Ocena
9/10
Hapi Pożyczki
Ocena
7/10
Monedo
Ocena
5/10
KredytOK
Ocena
5/10
Wonga
Ocena
5/10
Ratkomat.pl
Ocena
5/10
Wonga
Ocena
5/10
SuperCredit
Ocena
10/10
Fura-Kasy
Pożyczki chwilówki

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
5/10
Finansowo
Ocena
5/10
SuperCredit
Ocena
8/10
Halopożyczka
Pożyczkaw kilka minut !
POŻYCZ NAWET 25.000 ZŁ W 15 MINUT!
  • Do 1.000 pożyczka za 0 zł
  • Błyskawiczna decyzja
  • Pożyczka z opcją bez BIK!
  • WYPEŁNIJ WNIOSEK

Szybkie pożyczki bankowe

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
10/10
Bank Millennium
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
7/10
Ferratum Bank
Ocena
7/10
Ferratum Bank