Szukasz kredytu lub pożyczki?

Już nie musisz, nigdzie nie znajdziesz korzystniejszej oferty!

Wypełnij formularz

Kredyt lub pożyczka?

Nawet do 150.000zł, błyskawiczna decyzja. Również dla osób z ograniczoną zdolnością kredytową

Sprawdź

Polacy na wojnie z bankami




Czasem walczą o sprawy, które na pierwszy rzut oka wydają się błahe. Czasem wytaczają armaty przeciwko bankom z troski o dobro publiczne. Ale zazwyczaj walczą o swoje.

Z roku na rok przybywa osób, które występują do sądu, by toczyć boje z instytucjami finansowymi. Józef Głuchowski z Warszawy to najlepszy przykład, iż instytucji finansowej, jak duża by ona nie była, nie trzeba się bać. Dlatego zaczął wojnę z dwoma bankami naraz. Sprawa wielu ludziom mogłaby się wydawać błaha, bo nie dotyczyła pieniędzy, ale… dostępu do toalety.

Wszystko zaczęło o się od wizyty w banku. W październiku 2009 roku 82-letni wówczas Józef Głuchowski wybrał się do dwóch instytucji bankowych – PKO BP i Pekao SA, mieszczących się w Błękitnym Wieżowcu w Warszawie. Formalności przedłużały się i przy bankowych okienkach emeryt spędził przeszło godzinę. Głuchowski poprosił o możliwość skorzystania z toalety, jednak mu odmówiono. Powód? W przesiębiorstwa bankowego WC dla użytkowników nie było, a z toalety pracowników nie pozwolono mu skorzystać Zamiast tego odesłano go do pobliskiej restauracji albo na stację metra, gdzie znajduje się publiczny szalet. Nie zdążył.




Upokorzony mężczyzna postanowił walczyć o swoje i wytoczył obu bankom proces, m.in. za naruszenie dóbr osobistych. Rezultat: wygrana klienta. Józef Głuchowski nie tylko wywalczył 7,5 tys. zł zadośćuczynienia, ale również obietnicę, iż w przesiębiorstwa bankowego użytkownicy będą mogli korzystać bez problemu z toalety. Emerytowi zwrócono również koszty procesu.

Grupowo do sądu

To wyjątkowy, ale nie jedyny w ostatnim czasie przykład, iż użytkownicy idą na wojnę z bankami. Nie koniecznie w pojedynkę, ale grupą. Dokładnie 1247 osób pozwie BRE Bank (właściciela mBanku i Multibanku) za kontrowersyjny punkt znajdujący się w umowach kredytowych uzależniający oprocentowanie kredytów we frankach szwajcarskich od decyzji zarządu BRE.

Użytkownicy BRE twierdzą, iż bank w ten sposób sztucznie zawyżał raty ich kredytów.

Choć od zgłoszenia pozwu minęło już przeszło półtora roku, sprawa jeszcze nie ruszyła. W tym czasie BRE Bank nie spał, próbował z częścią użytkowników dojść do porozumienia. Można powiedzieć, iż to udana taktyka, bo z 8 tysiącami kredytobiorców bank podpisał aneksy do umów kredytowych zmieniające sposób liczenia raty – w oparciu o stopę LIBOR. Te 8 tysięcy to 1/2 kredytobiorców z tzw. starego portfela kredytów BRE. Przeszło 1,2 tys. zł zamierza odzyskać swoje środki finansowe przed sądem, reszta z bankiem najwyraźniej walczyć nie zamierza – choć mieliby szansę na wygraną, jak Marcin Konopka z Wrocławia. Założyciel bloga wygrałem-z-mbankiem.pl sam stoczył bój z BRE Bankiem. Pierwotnie był w grupie, która złożyła pozew zbiorowy, ale potem wycofał się i zdecydował, iż sam pójdzie do sądu. – W mojej ocenie pozew zbiorowy do niczego nie prowadzi. Jeżeli zakończy się sukcesem, każdy, kto do niego przystąpił i tak będzie musiał wystąpić jeszcze raz do sądu z indywidualnym pozwem, by ustalić konkretną kwotę odszkodowania od przesiębiorstwa bankowego – mówi Marcin Konopka.

Jego kartą przetargową była przegrana innej instytucji w podobnej sprawie. Chodzi o bank spółdzielczy w Barlinku, który w umowach kredytowych nieprecyzyjnie określał oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Pod koniec zeszłego roku Sąd Najwyższy stwierdził, iż bank robił to niezgodnie z prawem. – Pozew zbiorowy uwięził ogromną część klientów. Następne grupy dały się spacyfikować, podpisując z bankiem aneksy do umów – podkreśla Konopka. – 1200 osób w pozwie zbiorowym czeka, aż rozpocznie się proces w ich sprawie. A ja już zdążyłem przejść przez dwie instancje i odzyskać pieniądze. Jak wyglądała walka? Nie było łatwo. – Co prawda każda instancja zamknęła się w jednej rozprawie. Jednak wyrok sądu I instancji był dla mnie niekorzystny. Uzasadnienie było tak kuriozalne, iż musiałem się odwołać. Była tam mowa m.in. o świadkach, których bank w rzeczywistości nie przedstawił. Sąd II instancji wsparł moją tezę, iż klauzula stosowana przez BRE Bank była niedozwolona i zarząd przesiębiorstwa bankowego sam nie mógł regulować dowolnie wysokości oprocentowania.

To mnie satysfakcjonuje, odzyskałem swoje pieniądze, otrzymałem również zwrot kosztów postępowania sądowego według oficjalnego cennika Proces procesem, ale zdaje się – na przykładzie Marcina Konopki – iż bank z przegranej nic sobie nie robi. – Bank dalej nalicza kolejne raty według zawyżonego oprocentowania. Czekamy na rozpatrzenie reklamacji w tej sprawie już trzeci miesiąc. Niewykluczone, iż będę musiał złożyć kolejny pozew – mówi Marcin Konopka. – Nie ma co bać się banków. Wbrew temu, jaki obraz naszego kraju wyłania się z mediów, na swoim przykładzie wiem, iż jestem chroniony przez polskie prawo.

Getin również zostanie pozwany?

Możliwe że, do pozwu zbiorowego przystąpią również użytkownicy Getin Banku. Chodzi o kredyt „Tradycyjny” z aneksem „Mini%”. Umożliwiał on odroczenie płatności części odsetek, dzięki czemu miesięczna rata kredytu był niższa o kilkaset złotych. Takie odroczenie trwało przez dwa lata. Potem, gdy aneks wygasał, bank doliczał sumy odroczonych części rat do kapitału kredytu, który na nowo podlegał oprocentowaniu. Przez to rata wzrastała i była jeszcze wyższa od tej, którą użytkownicy płacili na początku.

Wiele osób poczuło się oszukanych i zwróciło się do kancelarii Wierzbowski Eversheds o pomoc. Nie bez powodu prawnicy właśnie tej kancelarii zajęli się obsługą prawną użytkowników BRE.

– Aktualnie grupa zdecydowanych wystąpić na drogę sądową liczy powyżej 28 osób. Kancelaria, po analizie sytuacji użytkowników Getin Noble Banku, którzy posiadają kredyt „Tradycyjny” z aneksem „Mini %”, jest gotowa reprezentować ich w postępowaniu grupowym przeciwko instytycji bankowej – mówi adwokat Iwo Gabrysiak.

Tylko czy do rozprawy dojdzie? Getin Bank stara się polubownie – jak zaznacza sam bank, zarówno z uwzględnieniem interesu klientów, jak i swojego – rozwiązać ten problem.

Ale to nie jedyny problem Getin Banku. Jest kolejna grupa niezadowolonych. Chodzi o osoby, które skusiły się na jeden z artykułów finansowych oferowanych przez tę instytucję. – Do kancelarii zgłosiły się również osoby, które czują się wprowadzone w błąd po zakupie 10-letniego produktu ustrukturyzowanego „Kwartalny Zysk” bądź „Kwartalny Profit”. Osoby te uważają, iż bank nie powiedział ich w sposób należyty o skutkach wcześniejszego ukończenia inwestycji – mówi Iwo Gabrysiak.

O czym bank wiedział, ale – zdaniem użytkowników – nie powiedział? O tym, iż inwestycja w te produkty zacznie przynosić zyski po 10-15 latach. Ci, którzy wcześniej zdecydowali się wycofać oszczędności, tracili nawet jedną trzecią ulokowanych pieniędzy. Gdy w mediach o „Kwartalnym Zysku” i „Kwartalnym Proficie” zrobiło się głośno, a użytkownicy zaczęli przebąkiwać o zamiarze wystąpienia do sądu z pozwem, bank wyszedł im naprzeciw i zaproponował ugody. Zwykle polegała ona na tym, iż Getin zwracał konsumentom wpłacone pieniądze. Choć, jak pokazuje nasz przykład, nie wszystkim.

– Zebrałem grupę 42 osób, które zainwestowały w ten produkt swoje środki finansowe i je stracili. I w tej chwili bank zawarł umowy z 41 osobami. Tą jedną, z którą nie doszedł do porozumienia, jestem ja – mówi Edward Tyburcy z Ostrowa Wielkopolskiego. – Nie poszedłem z bankiem na ugodę, bo chciał mi zabrać 30 tys. zł. Za co? Jakim prawem? Tyburcy zainwestował w Getin Banku 300 tys. zł. – Ten produkt skierowany jest do osób starszych, które mają oszczędności i żyją z procentów. Tylko dlaczego oferuje im się produkt, który przyniesie zyski dopiero za 10 lat? – pyta Edward Tyburcy, który z Getin Bankiem zamierza spotkać się w sądzie. Na razie polubownym, przy Komisji Nadzoru Bankowego, który rozstrzyga spory między bankami a ich klientami.

Nie zawsze chodzi tylko o środki finansowe

Jednak sprawy toczące się przeciwko bankom nie zawsze dotyczą pieniędzy. Przykładem jest proces, jaki Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”, wytoczył Bankowi Pekao SA. Sprawa dotyczy tzw. Porozumienia Chopin, czyli tajnej umowy zawartej między Pekao SA a włoskim deweloperem Pirelli & C. Real Estate S.p. Bank zrzeka się w tym porozumieniu m.in. prawa do sprzedaży swoich nieruchomości i tzw. Trudnych kredytów zabezpieczonych hipotekami. – Ta umowa sankcjonuje drenaż pieniędzy z Banku Pekao SA przez czas 25 lat. Bank musi sprzedawać swoje nieruchomości i hipoteki użytkowników po cenie i do podmiotów, które wskaże mu Pirelli. Bank został w ten sposób ubezwłasnowolniony – mówi Bielewicz, który dowiedział się o umowie, gdy jego firma konsultingowa została wynajęta przez Pekao SA w celu znalezienia inwestora dla producenta makaronów, instytucji Malma. Inwestor się znalazł, ale do transakcji nie doszło. Już wtedy prawo pierwokupu trudnych kredytów (a z takim bank miał do czynienia w przypadku Malmy) miał Pirelli. – Na początku była to zwykła praca, która miała przynieść zarobek. Teraz jednak chodzi o pryncypia: zapewnienie warunków równej konkurencji polskich przedsiębiorstw z zagraniczną konkurencją, dochowanie praw akcjonariuszy mniejszościowych, przestrzeganie przez zagraniczne instytucje finansowe lokalnego prawa, płacenie przez nie zobowiązań podatkowych wobec państwa, a głównie zapobieżenie nielegalnemu transferowi kapitału – mówi Bielewicz.

Banki oficjalnie nie chcą rozmawiać o sprawach, jakie wytoczyli im klienci. Widać jednak, iż jest ich coraz więcej, choć spora rzesza ludzi ciągle boi się przeciwstawić instytucji, jaką jest bank. – Ciągle wiele osób nie ma świadomości, iż instytucje finansowe zachowują się nieetycznie. To dlatego, iż z ich usług korzystają ci, którzy uczyli się bankowości w dawnych czasach – mówi ekonomista Dexus Partners Marek Zuber. – Banki to instytucje zarabiające miliardy złotych, które stać na wynajęcie najlepszych prawników. Dlatego wiele osób boi się z nimi zadzierać. Drugi powód to dostęp do banków. W małych miejscowościach z reguły jest jedna, dwie takie instytucje. Boimy się, iż jeśli wytoczymy wojnę bankom, sami poniesiemy tego konsekwencje.

Izabela Kordos

Warto sprawdzić
Kredyt na dowód
Przeczytaj

Pożyczki dla bezrobotnych

Pożyczki dla bezrobotnych Czy osoba bezrobotna ma szansę na pożyczkę? Osoby które, nie mogą przedstawić ...Więcej

Najkorzystniejszy kredyt 6000 zł.Ranking z dnia sobota, 07 stycznia 2017r.

Najkorzystniejszy kredyt 6000 zł.Ranking z dnia sobota, 07 stycznia 2017r. W naszym porównaniu sprawdziliśmy warunki kredytu na kwotę 6000 złotych. Spłata zobowiązania ...Więcej

Technologia w sektorze usług pożyczkowych

Technologia w sektorze usług pożyczkowych Nowe technologie to nie tylko więcej wygody w świecie finansów. To również zwiastun ...Więcej

Szybka pożyczka, przy minimum formalności w Alior Banku

Szybka pożyczka, przy minimum formalności w Alior Banku Pożyczka bankowa z szybką weryfikacją przy minimalnych wymaganiach na dodatek z niskim ...Więcej

Najtańszy kredyt 12000 zł.Ranking z dnia środa, 07 grudnia 2016r.

Najtańszy kredyt 12000 zł.Ranking z dnia środa, 07 grudnia 2016r. W naszym rankingu przetestowaliśmy warunki kredytu gotówkowego na kwotę 12000 PLN. Spłata ...Więcej

Kredyt na nagłe wydatki

Kredyt na nagłe wydatki Badania pokazują, że prawie 40% osób posiadających kredyt gotówkowy przeznacza otrzymane pieniądze na ...Więcej

Jak pożyczać za darmo?

Jak pożyczać za darmo? W kryzysowych sytuacjach sięgamy najczęściej po szybkie chwilówki, nie zwracając uwagi na ...Więcej

Porównania - kredyt 80000 zł.Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r.

Porównania -  kredyt 80000 zł.Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r. Najlepsze kredyty gotówkowe. Ranking z dnia poniedziałek, 07 listopada 2016r.. Zestawienie ...Więcej

Pożyczki ratalne

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
6/10
Ratka.pl
Ocena
9/10
Hapi Pożyczki
Ocena
9/10
Hapi Pożyczki
Ocena
7/10
Monedo
Ocena
5/10
KredytOK
Ocena
5/10
Wonga
Ocena
5/10
Ratkomat.pl
Ocena
5/10
Wonga
Ocena
5/10
SuperCredit
Ocena
10/10
Fura-Kasy
Pożyczki chwilówki

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
5/10
Finansowo
Ocena
5/10
SuperCredit
Ocena
8/10
Halopożyczka
Pożyczkaw kilka minut !
POŻYCZ NAWET 25.000 ZŁ W 15 MINUT!
  • Do 1.000 pożyczka za 0 zł
  • Błyskawiczna decyzja
  • Pożyczka z opcją bez BIK!
  • WYPEŁNIJ WNIOSEK

Szybkie pożyczki bankowe

RANKING STYCZEŃ 2017r.
Ocena
10/10
Bank Millennium
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
9/10
Alior Bank
Ocena
7/10
Ferratum Bank
Ocena
7/10
Ferratum Bank